Zostałaś sama – i co dalej?

Siedzisz i myślisz, co dalej? Smutek wciska Cię w fotel. Nie masz siły wstać, a wokół tony chusteczek przypominających o łzach, które ciągle płyną…?

To naturalny etap, bo przecież skończyło się coś, co było ważne i trwało długo. A teraz cisza, spokój, brak planów na to, co dalej.

Czy tak musi być? Pewnie nie musi, ale doświadczenie pokazuje, że radzenie sobie z rozstaniem ma swoje etapy, których przeżycie jest dobrym startem w to, co nowe. Smutek pozwala zaopiekować się sobą, zmierzyć z emocjami, zatrzymać się, by nie brnąć w ślepy zaułek. Bo może miałaś taki pomysł na wcześniejszym etapie, żeby jakoś zatrzymać męża. A teraz uświadomiłaś sobie, że jednak stało się. Rozwód (rozstanie) stał się faktem, a Ty nie wiesz, co dalej. To jest w porządku. I świadczy o tym, ze masz dobry kontakt ze swoimi emocjami, a to pozwoli Ci się z nimi zmierzyć. To dobrze…

Co dalej, gdy nie ma tego, co było?

co dalej - siedzisz i myślisz
Fotel – bezkres myśli i łez, ale i miejsce zbierania sił na nowe

Czas smutku, to czas bycia tu i teraz, wracania do przeszłości. W tej przeszłości oczywiście było różnie, czasem źle, a czasem dobrze. Ale byłaś jakoś określona. Byłaś żoną. Umiałaś się zdefiniować. A nagle jesteś już nieżoną…. ale czy możesz tak właśnie o sobie myśleć? Ta nagła pustka wgniata Cię w fotel. Nie ma tego co było, a Ty zadajesz sobie pytanie – a co dalej? Jak mam żyć? Kim jestem? Co zrobiłam nie tak!?

Takie myśli pozwalają nazwać to, co głęboko w Tobie. Pozwalają usłyszeć samą siebie. I pewnie nie masz ochoty wychodzić do ludzi. To zrozumiałe. Przyjdzie i na to czas. A teraz możesz zaopiekować się sobą. Przeżyć to, co do przeżycia. Wypłakać smutek i tym samym oczyścić się z emocji, które Cię w ten fotel wgniatają.

A co później?

Po czasie smutku przyjdzie czas na energię, działanie i moc. I wtedy właśnie zaproszę Cię do grupy mastermind wsparcia. Abyś tą energię wykorzystała w najlepszy możliwy sposób. Bo jest jakieś później. I powiem Ci, że ono może być całkiem fajne.

Pamiętaj, że fotel to czas odpoczynku przed skokiem na trampolinie. Wykorzystaj go dobrze, bądź dla siebie dobra, daj sobie czas i zrozumienie. Nie słuchaj tych, którzy mówią, że nie powinnaś płakać, bo nie ma czego żałować. Nawet jeśli ostatnie lata były złe, to na pewno są takie rzeczy z Twojego byłego małżeństwa, które były fajne i których masz prawo żałować. I masz prawo myśleć, czy dalej też coś Cię czeka. Masz prawo nie wiedzieć, jak możesz teraz o sobie myśleć. Nieżona, rozwódka, wolna?

Mnie najbardziej podoba się wolna. I do wolności z czasem będę Cię prowadzić. A teraz jako, że jesteś wolnym człowiekiem, to jeśli czujesz, że jesteś smutna, to daj sobie do tego prawo. Zrób sobie kojące kakao, zapal świeczkę i włącz muzykę, która dociera do wnętrza. I pozwala usłyszeć samego siebie. I nie zapominaj, że tu jestem i za chwilę będę budzić Twoją energię :).

Energię, dzięki której zaczniesz czuć, że żyjesz 🙂

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x