Przyjemności po rozwodzie!?

Czy pamiętasz, że istnieje coś takiego? Że możesz sprawiać sobie przyjemności po rozwodzie? Serio – masz do tego prawo. Chciałabym nawet napisać, ze obowiązek, ale moim celem jest pokazanie Ci, że nie ma takich rzeczy, które musisz robić, jeśli nie chcesz. Więc sama rozumiesz, że trochę by się to kłóciło z nakazaniem Ci czerpania przyjemności z życia. Ale i tak zamierzam Cię o tym przekonać ;). Bo to ważne!

Dlaczego warto je sobie sprawiać!?

Drobne przyjemności po rozwodzie

Bo po pierwsze zawsze warto! Każda z nas zasługuje na odpoczynek i na mniejsze i większe przyjemności. A często okazuje się, że w trudnym czasie rozwodu zapominasz o sobie. Biegasz w ferworze spraw i usiłujesz się nie rozsypać. Płaczesz w łazience, a jedyni pocieszyciele to sterta chusteczek i ręcznik tłumiący szloch…

Koncentracja na tym, żeby się nie rozsypać, a później marzenia o tym, jak dokopać byłemu za to wszystko nie zostawiają wiele miejsca na myślenie o sobie. A skoro tak, to pewnie nie sprawiasz sobie przyjemności po rozwodzie.

Szkoda, bo kto inny miałby Ci je sprawiać? A to naprawdę fajne uczucie, gdy zanurzasz się w ciepłym kocu, z parującym kubkiem czekolady, ogrzewającym Twoje dłonie. Do tego przepiękna muzyka sącząca się dookoła. Świece i książka. Taka, jaką lubisz najbardziej. A obok kot mruczący sennie opowieści ze szczęśliwego świata. Czujesz to? Jeśli tak, to już wiesz, dlaczego warto sprawiać sobie przyjemności po rozwodzie!

Działaj! Czerp przyjemność z życia – nawet jeśli uważasz, że to trudne

Tu nie chodzi o to, aby wyjeżdżać co chwilę na zagraniczne wojaże i kupować sobie ekstra kiecki i drogą biżuterię co drugi dzień. Oczywiście jeśli dysponujesz środkami na to, to kup sobie coś luksusowego, wyjedź na fajną wycieczkę do miejsca, o którym zawsze marzyłaś. Super! Ale niech to nie będą jedyne rzeczy, które sprawiają Ci przyjemność. Nie zagłusz swoich prawdziwych potrzeb. Wszystkich tych, które zostały zapomniane w okresie rozwodu i pierwszych momentów po nim, kiedy próbowałaś pozbierać wszystko do kupy. Nie zapominaj o codziennym sprawianiu sobie drobnych przyjemności, dzięki którym życie będzie piękniejsze 🙂

I nawet jeśli uważasz, że to trudne, bo przecież życie to nie zabawa, a Ty nie masz środków na przyjemności – to zapewniam Cię – że je masz. Mi też kiedyś wydawało się, że kasę trzeba wydawać tylko na niezbędne wydatki, zakupy do domu. Ewentualnie na potrzeby dzieci. A teraz już wiem, że ja jestem swoją największą i najlepszą inwestycją, która jest warta każdego czasu i każdych pieniędzy! A Ty już to wiesz?

Jakie przyjemności możesz sobie sprawiać?

Od Ciebie zależy, co dla Ciebie jest przyjemnością. Lody i czekolada to taki standard. Ale to też dobra książka czy film, dobre towarzystwo i dobra muzyka. Spacer w jesiennej czerwieni, w białym szaleństwie czy wiosennym śpiewie ptaków. To pójście do miejscowej galerii sztuki. Oglądanie pięknych rzeczy powoduje, że zaczynamy do siebie przyciągać inne piękne rzeczy i pięknych ludzi. Może uznasz to za magię, ale coś w tym jest. Im częściej otaczasz się pięknem, tym więcej go wokół Ciebie. Tym bardziej zaczynasz wybierać to, co piękne.

A może przyjemnością jest dla Ciebie robienie na drutach (może nawet – w przeciwieństwie do mnie – wiesz jak kończy się szaliki 😉 ) czy szydełkowanie. A może uwielbiasz malować? To rób to, nawet jeśli nie masz wprawionej ręki i początkowo każdy rysunek wygląda jak koślawa kaczka w roztrzaskanym aeroplanie. Nie szkodzi… Rysowanie ma moc terapeutyczną.

Wszystko to, co robisz dla własnej przyjemności powoduje, że zaczynasz mieć lepszy nastrój i zaczynasz widzieć przyszłość w kolorowych, optymistycznych barwach. I to jest warte każdej ceny! Bo to buduje Twoje zasoby. A więc pozwala Ci żyć lepiej. I tak, wiem, że nie zaczyna się zdania od więc, ale czy to nie jest tak, że to jest zasada wymyślona przez ludzi? Mogli wymyślić że każde zdanie zaczyna się w ten sposób i wtedy też musielibyśmy się stosować. A może to nie ma większego znaczenia, więc nie warto rezygnować z tego, co dla nas ważne tylko dlatego, że ktoś taką zasadę nam narzucił.

Czy będziesz sprawiać sobie przyjemności?

To ważne. Dla higieny psychicznej, odpoczynku, dobrego nastroju i dla budowania swojego życia po swojemu! Dla odporności – tej zdrowotnej i tej na innych ludzi. Bo jeśli jesteś piękna w środku, to świat dookoła nie jest w stanie tego zepsuć! Dlatego tak walczę o to, by kobiety budowały swoją siłę i moc! By były niezależne. I w tej niezależności pozwalały sobie na przyjemnosci, na chwile słabości, na odpoczynek i na odważne działanie! Dlatego właśnie tworzę mój program dla Ciebie :).

Zapisz się koniecznie na mój newsletter 🙂

Dodaj komentarz