Mama po rozwodzie w pracy?

Czy mama po rozwodzie może nawiązać pozytywną relację z potencjalnym pracodawcą?!

No i znów się wkurzyłam! Bo po raz milionowy znalazłam w sieci skargi młodych mam, które mają problem ze znalezieniem pracy! W XXI wieku! Albo z niej wylatują tylko dlatego, że są matkami! A jak już w trakcie rozwodu, no to po prostu absolutnie skreślone. No helloł!! No tak, coś dziwnego – mama w pracy ;)!! A jak już rozwiedziona, no to zgroza! ??

Mama ma prawo pracować
i jest najlepszym pracownikiem na świecie!

Czy mama po rozwodzie ma prawo pracować?

Pytanie chyba naprawdę retoryczne!!! Oczywiście, że ma prawo!!! Tak naprawdę pytanie jest od czapy, bo to jest tak oczywiste, że w ogóle nie powinnyśmy się nad tym zastanawiać. A jednak wciąż są pracodawcy, dla których trudnością jest zatrudnienie młodej mamy po rozwodzie. I ja się pytam – dlaczego?? Czy ktoś faceta pyta, czy ma dzieci? Nie, jego się pyta o kwalifikacje. A kobietę o dzieci!? No ja rozumiem, jeśli szukają pracownika do żłobka, klubu malucha etc. Ale do firmy produkcyjnej albo tak zwanego “menedżmentu” (czyli kadry zarządzającej)!!? No ja się pytam, jaki to ma związek?? A jaki związek z pracą ma rozwód? Oczywiście – mama po rozwodzie musi sobie od nowa zorganizować życie. Jak dzieci są małe, to również zadbać o opiekę nad nimi, ale przecież dzieci mają również ojca. Poza tym – praca jest właśnie odskocznią od problemów i miejscem, gdzie mama może rozwinąć skrzydła i pokazać swój potencjał.

Każdy ma prawo pracować. Ty też! Nawet jeśli – o zgrozo! – masz 40 lat i dwójkę dzieci i jesteś po rozwodzie! Przecież to nie jakieś przewinienie! Praca to nie przywilej, a prawo każdego człowieka. Jeśli pracujesz, rozwijasz się. Czerpiesz satysfakcję z wytworów swojej pracy, uczysz się, szare komórki pracują, a Ty możesz być z siebie dumna. A to jest Ci teraz szczególnie potrzebne. Więc jakim prawem pracodawcy próbują to ograniczać kobietom?? No ja się pytam jakim? No i się pytam – jakie to przestępstwo, że masz dzieci? A pracodawca nie ma???!!! A eksmąż nie może się nimi zajmować? On może pracować a ja nie?

Co ogólnie myślą o matkach pracodawcy?

Jak sądzicie?

Podstawowy stereotyp – że ciągle będą na zwolnieniach.

A ile czasu na zwolnieniu byłaś w tym roku? A ile dni nie byłaś na zwolnieniu? Lub jeśli nie pracujesz – to ile dni Twoje dziecko było chore i faktycznie nie mogłabyś iść do pracy?

Że nie będą zostawać na nadgodziny

…będą tylko patrzeć, żeby wracać do domu. A to jakieś przestępstwo?? Praca w nadgodzinach jest jakoś obligatoryjna? To dlaczego nie wchodzi w podstawowy czas pracy? A poza tym – czy naprawdę nie da się zrobić wszystkiego w czasie pracy? Jeśli faktycznie nie, to są dwie przyczyny – albo to praca na dwa etaty, albo kupę czasu pracownik spędza marnując go na pogaduchy i serfowanie po sieci. A matka to taki stwór, który wiedząc, że ma w domu dziecko, z którym chce spędzać czas, a nie widywać tylko śpiące wieczorem, naprawdę pracuje! Czas pracy to czas pracy! Można pogadać z koleżanką, ale najważniejsze są zadania do wykonania na dany dzień. Bo ważna jest organizacja pracy.

Taka pracownica będzie rozkojarzona i będzie się ciągle martwić o dziecko

A skąd mama – pracownik wie, jakie zadania ma wykonać? Bo jest świetnie zorganizowana! Jeśli pracodawca myśli, że że nie da rady się skoncentrować, to się grubo myli! Mama na stanowisku jest zdeterminowana, aby szybko i dobrze wykonać wszystko co trzeba. Aby nie wracać do zadań spapranych, nie rozwlekać i mieć spokojną głowę idąc do domu. A że od lat musi organizować funkcjonowanie domu i ogarniać wszystkie sprawy związane z dziećmi, to zorganizowanie sobie pracy jest pestką! Bo tu nikt nie zacznie tupać nogami i wyć wniebogłosy. Tu jest o wiele bardziej przewidywalnie, a jeśli nie, to mama jest najbardziej elastycznym stworem na ziemi! I działa zdecydowanie! A do tego jako osoba po rozwodzie, która stoi pewnie na nogach, pokazała już światu, że da sobie radę w każdej sytuacji.

A może jeszcze dołóżmy, że…

mama po rozwodzie – pracownik będzie ciągle niewyspana i zmęczona?

Nawet jeśli tak będzie, to mama jest w stanie działać w każdych warunkach, nawet w największym stresie. A jej praca jest efektywna, na wysokim poziomie i wykonana na czas. Bo mama – to mama 😉 ! Do tego po rozwodzie ma już wypracowane sposoby na pracę i koncentrację w trudnych warunkach.

Więc jakie naprawdę są mamy (po 40 i rozwodzie) w pracy?

  • zorganizowane
  • obowiązkowe
  • systematyczne
  • skuteczne
  • szanują pracę
  • potrafią ustalać priorytety
  • lojalne
  • nie tracą czasu na pierdoły
  • chcą działać, aby nie mieć poczucia marnowania czasu
  • i pewnie mają jeszcze milion dobrych cech 😉

Jak przekonać pracodawcę do zatrudnienia mamy po rozwodzie?

No właśnie wszystko to mu uświadomić! Pokazać, że jesteś merytorycznie przygotowana do pracy, że bardzo szybko się uczysz, bo właśnie niedawno musiałaś się nauczyć nowego zawodu – bycia mamą – i świetnie Ci poszło. Że nie zamierzasz przychodzić z dziećmi do pracy, a zatem poproś o ocenę kompetencji, wiedzy, umiejętności, a nie tego, jakie role społeczne pełnisz. Powiedz, że nie zamierzasz tracić czasu w pracy na bezproduktywne rozmowy przy kawie, a w pełni skoncentrujesz się na zadaniach, aby wykonać wszystkie w czasie pracy (wiec w sumie to dla pracodawcy korzyść, że nie będzie musiał płacić nadgodzin 😉 ).

Czy warto pracować, gdy jest się mamą po rozwodzie?

Pytanie jest tak samo retoryczne, jak te stawiane na początku. Warto. Bo Ci się to należy, bo jako mama zasługujesz na możliwość realizowania swoich zawodowych pasji, bo masz prawo do odpoczynku od domu ;). Bo Ty jako mama w pracy to po prostu duża wartość!

Tylko pracodawcy muszą do tego dojrzeć. Myślę, że ten proces się dzieje, ale jeszcze trzeba mu pomóc.

A co, jeśli pracodawca mnie zwolni za to, że jestem mamą?

Mam nadzieję, że to już nie jest zbyt częste zjawisko. Że pracodawcy jednak cenią dobrych pracowników, nawet jeśli chwilowo bywają na zwolnieniach (to przechodzi, jak dzieci są ciut starsze – serio pracodawco!). Ale jeśli już zdarzyłoby się coś takiego Tobie, to spróbuj z takim byłym szefem załatwić sprawę przywrócenia do pracy na drodze mediacji (tutaj czytaj, dlaczego warto). A poza tym można jeszcze pracować zdalnie i wtedy wszystko da się ogarnąć. Korzyści dla firmy są niewspółmierne do tego, jaką musi się wykazać nową elastycznością ;).

Życzę Ci droga mamo po rozwodzie (i nie tylko) realizacji zawodowej, fajnych zakładów pracy i mądrych pracodawców. A jeśli potrzebujesz jakiejś szczególnej wiedzy w tym zakresie, to daj znać.

Każda wskazówka od moich czytelniczek, co jest Wam potrzebne, by budować swą siłę i moc w pracy – będzie pozwalała mi dostosować moje treści dla każdej z Was :). Może potrzebujesz pomocy w ustalaniu celu, może w realizacji swoich celów, a może w jeszcze innych rzeczach :)?

Zapraszam do zapisu na newsletter, gdzie będą się pojawiały również treści związane z pracą – bo przecież tam spędzamy 1/3 życia i relacje w pracy są dla nas naprawdę ważne! Zwłaszcza, gdy po rozwodzie musisz zbudować wiele relacji na nowo.

Do booooju kobieto!! :)Znajdziesz mnie też na facebooku.

Oferta wsparcia – tutaj, ale pracuję już nad nowym, świetnym programem ;). Zaglądaj!

Jeden Komentarz

Dodaj komentarz