Kto odpowiada za moje uczucia!? No gdzie on jest?

“Jeśli się złościsz, to ty się złościsz. Jeśli jesteś nieszczęśliwy, to ty jesteś nieszczęśliwy. Nikt cię do tego nie zmusza. Nikt nie może cię rozzłościć, dopóki sam nie zdecydujesz, że będziesz się złościł. Wtedy każdy może się przydać jako ekran, na który możesz przenosić swoje myśli. Nikt nie może uczynić cię nieszczęśliwym, chyba że ty sam tak zadecydujesz. Wtedy cały świat pomaga ci tkwić w nieszczęściu. To nie druga osoba, lecz twoja jaźń jest piekłem.”​
(Osho)

Pewnie niejednokrotnie wkurzałaś się na innych, że popsuli Ci humor, popsuli Ci dzień czy dobrą zabawę. Mamy tendencję do tego, aby to innych obarczać winą za nasze samopoczucie. Ale tak jak w przytoczonym cytacie – niekoniecznie tak jest, że to inni wpływają na to, jak się czujesz.

Żeby nie bolała Cię głowa, możesz umówić się na konsultację i pogadać z psychologiem, czyli ze mną 😉

Kto odpowiada za moją złość?

Rozrzucone skarpetki – jak on mógł?! Porzucony w przedpokoju plecak szkolny i buty, które rozpełzły się po kątach? Wredne okulary schowały się i bezczelnie drwią z Ciebie? A do tego niespodziewanie – w środek armagedonu – mąż zaprasza dawno niewidzianych znajomych. A Ty miałaś ochotę poleżeć. I kto odpowiada za Twoją złość? 😛 No przecież, że winni są domownicy. Bo przecież chłop naprawdę mógł się domyślić, że teraz nie jest dobry czas na gości, dzieci naprawdę mogłyby zanosić swoje rzeczy do pokoju, a okulary……. oj, pewnie własnie ktoś Cię czymś zajął i odłożyłaś nieopatrznie i… znajdą się ;). A gdyby tak wszyscy zniknęli z tej planety- oj jak by wtedy było spokojnie, wrrr.

Ale, ale…. czy na pewno to wszystko prawda?

Kto odpowiada za moją radość?

Dziś wszystko jest super, jesteś szczęśliwa, bo szybko obrobiłaś się z obowiązkami i nikt Ci nie marudzi, że bałagan. Mąż zrobił zakupy i nie musisz lecieć i dźwigać siat, dziecko dostało piątkę w szkole, a do tego wpłynęła wypłata. No żyć nie umierać. Dziś świat należy do Ciebie! Teraz sobie zrobisz kawkę, poczytasz Progres-Ja! w spokoju i będzie pięknie. O, a tam leży porzucona w zeszłym tygodniu książka….. jeszcze tylko muzyczka… i wdziera się w tą błogość telefon… Teściowa wpadnie za chwilę, będzie gościć u Ciebie na obiedzie, mąż zadzwonił, że w pracy coś wypadło i zostanie godzinkę dłużej, a do tego dziecko znów coś odburkuje z czeluści swojego zabałaganionego pokoju. No i szlag trafił całą radość dnia. A miało być tak pięknie. Miałaś się cieszyć, nawet się cieszyłaś, a tu ….. No i co? Kto był odpowiedzialny za Twoją radość?

Pomyśl, co robisz ze swoimi emocjami!

Zastanów się, co się dzieje w Twojej głowie, gdy dzieją się różne rzeczy. Jeśli coś wydarza się w Twoim życiu, to jak na to reagujesz? Co myślisz?

Czy przyjmujesz na chłodno to, co niesie los i działasz, czy może nakręcasz się myśleniem o tym, czy to sprawiedliwe, czy to ok, kto zawinił, co zaniedbał, co zrobił nie tak, jak powinno być zrobione, tu znów rozwalił, tego zapomniał…. – wstaw tu sobie to, co masz w głowie w różnych sytuacjach. Pobądź trochę w tym nastroju, zanim zaczniesz czytać dalej.

Spirala myśli, które stopniowo się nakręcają, gonią jedna drugą. Sprawdź, co się dzieje z Twoim ciałem, gdy teraz to czytasz (o ile udało Ci się się przywołać to, o czym piszę, do głowy właśnie teraz). Jeśli mój opis choć trochę poruszył w Tobie to, co się dzieje w różnych sytuacjach w Twojej głowie, to prawdopodobnie zaczęłaś też szybciej oddychać, może szybciej bije Ci serce, może nawet zacisnęłaś lekko dłonie? Czy tak? To co teraz czujesz? Jesteś zrelaksowania, czy wprost przeciwnie? Co się stało z Twoimi emocjami, gdy myśli galopowały w Twojej głowie?

No to kto jest odpowiedzialny za Twoje emocje?

TY! Może Cię to dziwi, a może nawet wkurza, ale to Ty sama jesteś odpowiedzialna za to, co czujesz. Bo to Ty wpływasz na swoje myśli, a one dalej przekazują Twojemu ciału jak ma się czuć. A ponieważ jesteś istotą, która ma wolność wyboru, czy jak kto woli – wolną wolę – to możesz zmieniać swoje emocje pracując nad sposobem myślenia o różnych sprawach. I naprawdę warto to robić, bo nic mnie tak bardzo nie wkurza jak sytuacja, w której kobieta poddaje się temu, co narzuca jej otoczenie i pozwala się “dołować”. Masz prawo czuć się dobrze i masz prawo o to dbać!! Koniec kropka!

Kto odpowiada za emocje Twojego męża/ partnera?

Ha, po tym co przeczytałaś, to jak myślisz?? ……. hę??

Oczywiście, że on sam jest odpowiedzialny za to, jak się czuje! To nie ty go zdenerwowałaś, nie ty spowodowałaś, że puściły mu nerwy! Jeśli Ty jesteś odpowiedzialna za to, jak Ty się czujesz, to tak samo on jest odpowiedzialny za to, co czuje. I każdy inny człowiek na świecie. Oczywiście to nie znaczy, że możesz w związku z tym obrażać wszystkich na prawo i lewo czy też lekceważyć ich emocje, nie! Ale też jeśli postępujesz uczciwie i dbasz o swoje interesy, o swoją przestrzeń, to nie daj sobie wmówić, że komuś robisz tym krzywdę! Jeśli on się z tym źle czuje, trudno, musi z tym żyć, albo nad tym popracować (psycholog, mediator i inni mogą w tym pomóc 😉 ), jeśli Wasza relacja jest jakoś dla Was trudna. A Twoim zadaniem jest radzić sobie z Twoimi emocjami, aby Twoje życie było dla Ciebie jak najbardziej fajne. Bo pamiętaj – nie daj sobie wmówić, że musisz się czemukolwiek podporządkowywać, aby inni mieli lepiej niż Ty. Twoim obowiązkiem jest dbać o siebie i swoją przestrzeń. Wtedy skorzystają na tym też inni! Fajny artykuł na ten temat znajdziesz tutaj, ale najpierw wskakuj i zapisz się:

Zapisz się na newsletter i odbierz checklistę dla sprawdzenia swojej relacji z mężem/ partnerem

Bądź PROGRESYWNA :):) Zapisując się akceptujesz politykę prywatności (do przeczytania na dole strony) i częstujesz się ciasteczkami 🙂

Poczekaj chwilkę...

Dziękuję za zapis! Będę Ci podsyłać ważne informacje o relacjach :). Abyś mogła lepiej dbać o swoją przestrzeń i o swoje ważne relacje. Ale obiecuję, że będę robić to max 2-4 razy w miesiącu 🙂

Dodaj komentarz