Dlaczego rozmowa między ludźmi nie jest łatwa?

Co się dzieje w ludziach w czasie rowmowy?

Jak to się dzieje, że rozmowa między ludźmi nie jest tak łatwa, jak się na pierwszy rzut oka wydaje?

Porozumiewamy się na co dzień z wieloma osobami, na wiele tematów. I wydaje się, że rozmowa między ludźmi jest czymś naturalnym, a już na pewno, że jest prosta, łatwa i przyjemna. Ale jak się przyjrzeć tematowi bliżej to zobaczymy, że wiele rozmów prowadzi do mniejszych lub większych konfliktów, a przynajmniej nieporozumień.

Najprawdopodobniej możesz znaleźć takie przykłady ze swojego małżeństwa czy relacji z dzieckiem, że prosta wymiana zdań gdzieś na końcu owocuje kłótnią. Bo to co powiedziałaś i dla Ciebie było oczywiste, już takie nie było dla partnera tej rozmowy.

“Zrób zakupy” … i chleb i masło co prawda masz, ale już na obiad kompletnie nic. “Posprzątaj” – i ładnie ogarnięta podłoga, ale na meblach tona kurzu. “Odrób lekcje, bo jak wrócę będziemy musieli szybko wyjść” i lekcje owszem, piękie napisane, ale przecież o nauce na jutrzejszą klasówkę nie wspominałaś, więc została odłożona na później….. tylko dziś nie będzie później, bo wrócicie o dwudziestej drugiej. I tak dalej. Takie sytuacje można mnożyć w nieskończoność.

Dlaczego źle się rozumiemy w rozmowie?

Każdy komunikat, czyli wszystko to, co chcesz przekazać drugiej osobie musisz ubrać w jakieś konkretne zdanie. Fachowo nazywa się to kodowaniem. Czyli to, co myślisz musisz ubrać w słowa. I to, co dla Ciebie jest oczywiste, często ubierasz w słowa trochę na skróty. No bo to jest tak proste i jasne, że przecież nie sposób się nad tym szczególnie rozwodzić.

Ale okazuje się, że jeśli powiesz coś, to to niekoniecznie musi być tak samo zrozumiane przez drugą osobę. Ona musi jeszcze tą informację odkodować, czyli zrozumieć. A bez doprecyzowania tego, co powiedziałaś, może nie być to takie łatwe. No bo wróćmy do banalnego przykładu podanego wcześniej:

“Zrób zakupy”…. I ponieważ masz w głowie plan na jutrzejszy dzień, to jest dla Ciebie oczywiste, że trzeba kupić jakieś warzywa na obiad, czy co tam będzie w sklepie. O – makaron może…. No i może jeszcze jakiś koncentrat pomidorowy, to zrobisz sos warzywny.

A druga osoba słysząc, że ma zrobić zakupy myśli – ok, w sumie dawno nie jedliśmy twarożku. To może na jutrzejsze śniadanie kupię twarożek i jogurt. I jeszcze może rzodkiewkę, bo ona tak lubi ją w twarożku. I zadowolony mąż wraca z zakupami ciesząc się dobrze spełnionym obowiązkiem. A Ty na niego z….. no wiesz, nie będę pisać tego, co on teraz pomyśli ;). W każdym razie Ty jesteś wściekła, on zaskoczony. A zamiast odhaczonego zadania na liście zadań domowych – znów trzeba iść na zakupy

  • Ty po warzywa i makaron, bo niech on sobie ten twarożek …. sam je…. na obiadek…. 😛
  • On to w sumie nawet nie wie, po co ma iść, bo przecież się nie spodziewa, że przyjdzie mu ten twarożek na obiad, a nie na śniadanie jeść.

I tak ze zwykłej rozmowy, dobrych chęci i planów na jutrzejsze wspólne gotowanie, wyszła niezła…. kaszanka 😉

Gdzie następuje nieporozumienie?

W naszych głowach nieustannie dzieje się bardzo wiele – cały czas przebiegają nam tysiące myśli i obrazów. Przodujemy w Tym szczególnie my – kobiety. Ale jest to rzecz nieodłączna w przypadku każdej osoby. Dlatego często to, co mówimy do drugiej osoby jest nie tyle odpowiedzią na to, co ona do nas powiedziała, ale na to, co my pomyśleliśmy sobie w kontekście sytuacji. I o tym, co pomyśleliśmy sobie w odpowiedzi na to, co usłyszeliśmy. A ponieważ mamy skłonność do chodzenia na skróty i korzystania ze skrótów myślowych, mamy skłonność do czynienia bardzo szybko niesprawdzanych później założeń, to często reagujemy nieadekwatnie do zamierzeń drugiej strony rozmowy. Dlatego rozmowa nie jest łatwa, bo poza tym, co jest wypowiedziane na głos – wiele rzeczy nieświadomie jest przeżywanych w czasie rozmowy. I stąd biorą się często nieporozumienia. Budują się nadmierne oczekiwania, które powstają przez wewnętrzny monolog i błędne założenia z niego wynikające.

Czy łatwo to zmienić i porozumiewać się bez konfliktów, skoro rozmowa nie jest łatwa?

I tak i nie. Bo oczywiście wszystko da się zrobić. Bez tej podstawowej prawdy nie miałoby sensu dążenie do jakiejkolwiek zmiany w naszym życiu. Im bardziej świadomie podejdziemy do sposobu naszego porozumiewania się z drugą osobą, im bardziej będziemy świadome, że konflikt powstaje właśnie często z powodu tego, co nie zostało dojaśnione a nie dlatego, że złośliwa małpa znów nam zrobiła na przekór, to tym łatwiej każdy potencjalny konflikt zmienimy w lekcję dla nas i dobry krok do lepszej relacji i skutecznej komunikacji.

Będę tutaj pisać o tym, co pomaga w komunikacji, aby konflikty wykorzystywać w budujący relację sposób, a tymczasem wpadnij na mój fanpejdż i daj znać, o tym, co dla Ciebie ważne, komentuj tutaj, a jeśli chcesz dowiedzieć się więcej to odbierz mój PDF (o kolejnym darmowym prezencie dowiesz się, jak tylko będzie dostępny – dostaniesz informację prosto na skrzynkę):

Możesz sprawdzić też w moim sklepie, czy znajdziesz tam już coś dla siebie 🙂

Dodaj komentarz