• Zasoby, które posiadasz, czynią Cie wolną!!

    Czasami decyzje, które podejmujemy w naszym życiu podyktowane są tym, że obawiamy się, jak sobie poradzimy – co będzie jak odważę się zrobić to czy tamto. I jak zaczynamy w ten sposób myśleć, to obawa staje nam na drodze do zrobienia pierwszego kroku, który da nam wolność (bardzo różnie rozumianą, ale o tym dalej). A pamiętaj – masz całe morze zasobów, które czynią cię wolną :)!

    Czy sobie poradzę?

    Twoje zasoby są w Tobie!

    To pytanie wielokrotnie powstrzymuje Cię od działania?? Ja twierdzę, że sobie poradzisz! Kobieta to jest najbardziej niesamowity wytwór Matki Natury. Poważnie! Samo to, że jesteś kobietą, czyni są najsilniejszą istotą na świecie. To dlatego przez całe wieki kobiety były palone na stosach. Mężczyźni próbowali je tłamsić, bo wiedzieli, że są zdecydowanie od nich silniejsze i trzeba je ujarzmić. Po prostu bali się utracić władzę i kontrolę. Dlatego nie mogłyśmy chodzić na uniwersytety -bo oni wiedzieli, że tylko, gdy kobiety uwierzą, że są gorsze, głupsze itd.- oni mają szanse rządzić światem. Choć koniec końców okazuje się, że i tak rządzimy my ;). Więc podstawowa rzecz to – oczywiście, że sobie poradzisz!!

    Co to jest wolność?

    Wolność możemy rozumieć bardzo różnie, ale mnie chodzi tutaj o wolność, którą czujemy w sobie. Wolność do podejmowania swobodnych decyzji, do realizowania swoich pasji, do mówienia o swoich potrzebach, do zaspokajania swoich potrzeb, do wychowywania dzieci według swoich poglądów, do bycia w związku tak, jak ja tego chcę, do prowadzenia domu tak, jak ja uważam za najlepsze, za pracę tam, gdzie mnie to pasuje. Czyli wolność to taka przestrzeń, gdzie czuję się spełniona i swobodna.

    Co daje Ci wolność?

    Wolność daje Ci wszystko to, co masz. I nie chodzi mi o rzeczy materialne. Jasne, że one są ważne i wie to najlepiej ten, komu brakuje do przysłowiowego “pierwszego”. Ale jak to mówią – kasa rzecz nabyta. Najważniejsze – co ty masz w sobie, a co pozwala Ci radzić sobie w życiu. Czyli wszystko to, co nazywamy zasobami. To, co potrafisz, wiesz, rozumiesz, to kim się otaczasz. To wszystko są Twoje zasoby, które możesz wykorzystać w każdej sytuacji swojego życia, szczególnie trudnej. A zatem – Twoje zasoby dają Ci wolność.

    Gdzie są te moje zasoby?

    To wiesz już Ty sama. Choć czasem mimo, że posiadasz wiele zasobów – nie potrafisz wymienić żadnego z nich. I nie jesteś w tym osamotniona! Dlatego, że jesteśmy kulturowo przyuczane do skromności, podporządkowywania się i “bycia grzeczną dziewczynką”. To się już zmienia powoli, ale ciągle jeszcze daleko do ideału, w którym kobiety będą prawdziwie wolne i od maleńkości będzie im się mówiło “dasz radę”, “jesteś samowystarczalna”. (więc pamiętaj, aby mówić to swoim córkom – buduj ich kapitał od najwcześniejszych lat).

    Zasoby mieszkają w Tobie i są dookoła Ciebie. To jest wszystko to, co potrafisz, wiesz. To, kim się otaczasz, jak sobie radzisz. Trzeba tylko otworzyć się na nie i korzystać z nich. Ale wiem z doświadczenia pracy z kobietami, jak wiele z nich nie ma świadomości, ile mają w sobie siły. I jakie niewyczerpywalne zasoby kryją się w nich, czasem bardzo głęboko.

    Komu zależy, abyś nie wykorzystywała swoich zasobów?

    Pytanie jest o tyle przewrotne, że oczywiście nie zawsze i nie u wszystkich jest jakiś problem z docieraniem do swoich zasobów i z czerpaniem z nich. Ale wielokrotnie słyszę, a od niedawna czytam w Internetach, jak wiele jest kobiet, które są odzierane z wolności przez swoich najbliższych. Mężów, czasem rodziców. Zdarza mi się rozmawiać z matkami dorosłych synów, którzy stosują wobec nich przemoc, a one nie potrafią wykorzystać ani odrobiny swojej wewnętrznej siły, aby wyrwać się z koszmaru. Ale to są oczywiście przypadki skrajne, które kończą się sądzie (a spotykam je na mediacjach, które prowadzę na zlecenie sędziów, którzy słusznie wierzą, że rozmowa i ugoda jest lepsza od wyroku). Natomiast wertując Internety spotkałam wiele kobiet, których historia mnie poraża. Bo skądinąd fajne, silne babki są poddawane takiej presji, że trudno im wykrzesać odrobinę radości. A to nie musi…. nie może tak być! Jeśli osobie bliskiej zależy na tym, abyś nie wykorzystywała swoich zasobów, to oznacza, że ta osoba boi się Twojej siły. A jeśli tak – to już masz przewagę! Poszukaj tylko swoich zasobów i walcz o siebie!

    Jak o siebie walczyć?

    Nie namawiam Cię absolutnie do żadnych działań wojennych! Nie! Ta walka ma być dla Ciebie bezpieczna. Co nie oznacza, że na pewno będzie przyjemna. Pamiętaj, że każda zmiana jest trudna! Dla wszystkich. Również zmiana na lepsze jest bardzo trudna. Także dla Ciebie. Dlatego latami tkwimy w tym samym miejscu obawiając się zrobić pierwszy krok. Dlatego walkę o siebie należy zacząć małymi krokami. Ale systematycznie i z odwagą. Bo przecież walczysz o siebie – najważniejszą osobę na świecie!

    Niedługo przymierzam się do opracowania graficznego kursu on-line o poszukiwaniu własnych zasobów, o wyzwoleniu płynącym z ich świadomości. Dam znać, co i jak. Wrzuciłam to też do FB – tutaj 🙂. A tymczasem życzę Ci powodzenia w dalszym rozwoju i przeszukiwaniu strony Progres-Ja! 🙂